Ewa Cholewa

V edycja Akademii Psychobiologii

 

Od bardzo długiego czasu przyciągały moją uwagę miejsca, w których miałam odkryć Kim Jestem. Dlatego zainteresowałam się między innymi Kalendarzem Majów przed kilkunastoma laty. Jednak nie udało mi się uzyskać satysfakcjonującej odpowiedzi na to nurtujące mnie, odkąd pamiętam, pytanie.

Kilka lat temu, na jednym z warsztatów usłyszałam po raz pierwszy określenie Totalna Biologia. Tak mnie zaintrygował temat, że zaczęłam szperać wokół niego w internecie. Różnych materiałów znalazłam wiele, obejrzałam wykłady kilku wykładowców. Natrafiłam w końcu na wykład Pani doktor Marzanny Radziszewskiej na temat podstaw psychobiologii. Obejrzałam go i wysłuchałam niemal z zapartym tchem. To była ta forma przekazu, która mnie wciągnęła, jakby była adresowana właśnie do mnie. Wykupiłam na stronie Hakuj Zdrowie dwa moduły online, bo taka opcja miała być wygodna i ekonomiczniejsza. Ale jakoś nie chciało iść dalej. Zobaczyłam ofertę dotyczącą naboru na IV edycję, ale nie wypaliło. Kiedy pojawiła się V edycja nie było żadnych przeszkód przy rejestracji, poszło gładko jak po maśle. Zniknęły względy ekonomiczne, trudności związane z wyjazdami, czułam i wiedziałam, że mam tam być. Zajęcia były tak fascynujące, że NIE OPUŚCIŁAM ANI JEDNEGO ZJAZDU! J

W Akademii Psychobiologii dostałam wreszcie odpowiedź nie tylko na pytanie Kim Jestem?, ale również na pytania: Dlaczego jestem tym kim jestem?, Po co jestem?, Czy jestem potrzebna? Jednak najważniejszą odpowiedzią, jaką uzyskałam dzięki AP jest odpowiedź na pytanie: Czym jest to, co lubię robić najbardziej i czym się zajmować w życiu, aby było ono satysfakcjonujące, pełne lekkości i radości. Teraz pozostaje tylko za tym pójść i nie oglądać się na nikogo i na nic J, zaopiekować się wreszcie Sobą.

Dzięki Akademii Psychobiologii nauczyłam się nazywać emocje, zaczęłam je rozpoznawać i powoli je odmrażam, ponieważ aby nie oszaleć i przetrwać w świecie, w którym żyłam od dziecka musiałam sobie w ten sposób radzić – mrożąc je i upychając bardzo głęboko, praktycznie nie kontaktując się z nimi wcale. Z czasem doszłam do takiej perfekcji, że to działało jak automat i już jako nastolatka zasłużyłam sobie na miano Sfinksa. Wykłady oraz medytacje przekazywane ciepłym, kojącym głosem Marzanny sprawiły, że na dzień dzisiejszy mam nie tylko umiejętność nazywania i rozpoznawania emocji, ale również odzyskałam do nich dostęp i kontrolę nad nimi. Teraz to nie negatywne emocje kierują moim życiem, ale ja kieruję moimi emocjami i to nie tylko negatywnymi J Idzie mi coraz lepiej! J Wiem też, że moja praca z emocjami dopiero się zaczęła i proces uzdrawiania ran emocjonalnych trwa, dużo pracy jeszcze przede mną, najważniejsze jednak, że ruszyło i to do przodu.

Dziękuję Sile Wyższej, że mogłam tu być i doświadczyć, czego doświadczyłam. Z całego serca dziękuję Pani Doktor, dziękuję Ci Marzanno, że miałam zaszczyt Cię poznać i wziąć ile zdołałam udźwignąć z tego, co masz do zaoferowania. Żadne słowa nie oddadzą tego co czuję i nie opiszą mojej wielkiej wdzięczności.

Wszystkim odwiedzającym tę stronę, szukającym drogi do siebie gorąco polecam VEDICĘ, tutaj odkryjecie najpiękniejsze rzeczy schowane w Waszym wnętrzu i nierzadko przykryte ogromną ilością śmieci. Warto się oczyścić i zobaczyć jacy jesteśmy piękni, wspaniali i kompletni.

Przepełniona Pozytywną Energią i Mocą Całkiem Nowa 

 

 

< Wróć do wszystkich opinii

error: Ostrzeżenie: Treść jest objęta prawami autorskimi !!