Anna Gaworska

Coach,Trener rozwoju
Winside

 

Psychobiologia pojawiła się na mojej drodze … kiedy poszukiwałam. Dosłownie. Interesowałam się Totalną Biologią i szukałam czegoś co da mi możliwość zgłębienia tematu, który intuicyjnie czułam. Nie wierzę w przypadki. Zadałam pytanie na jednym z niezależnych warsztatów, na którym byłam. Szybko pojawiła się odpowiedź. Pytanie zadałam w chwili kiedy okazało się, że właśnie ruszyła rekrutacja do III edycji Akademii Psychobiologii.

 

To kierunek, który od lat wybrzmiewał we mnie, bo gdzieś w głębi wiedziałam że wiele zdarzeń w moim życiu, schorzeń czy powtarzających się doświadczeń ma swoją przyczynę i dzieje się po coś. Jest informacją. Albo ją rozpoznam i właściwie wykorzystam albo będzie ona kierować moim życiem i wyborami. Zdecydowałam się na to pierwsze …

W pewnym momencie mojego życia i pracy nad sobą odkryłam, że nie jestem na tym świecie po to by cierpieć ale po to by korzystać z niego w 100 %. By odkrywać, doświadczać i przeżywać. By zrozumieć, że spokój wewnętrzny jest moim „sukcesem” i celem.

Paradoksalnie wiedza z Psychobiologii jest dla mnie prosta. Teraz po zakończeniu Akademii to wiem. Jest tak bo okazała się „moja”. Bo ją czułam. To tak jakbym nagle odkryła, że mam ukrytą zdolność i potrafię mówić w jakimś nowym dla mnie języku 😊. Pomimo ogromu informacji mówi o tym co najprostsze i nieskomplikowane w życiu. Tylko do tej prostoty dochodzimy dopiero z czasem. Mówi o poznaniu siebie, mechanizmów nami rządzących, zachodzących często na nieświadomym poziomie.

Dzięki Akademii do tej pory dużo przepracowałam, nazwałam coś co mnie blokowało w ważnych aspektach życia. Niesamowite jest to, że zdałam sobie sprawę z tego jak ciało reaguje na emocje. Zmiękłam. Zmienił się mój stosunek do „problemów”. Puściłam kontrolowanie tego, że ma być po mojemu, zaczęłam ufać … dużo bardziej ufać temu co w moim życiu się wydarza. Dla mnie. Nie przeciwko mnie. 

Bez żadnych wątpliwości włączam Psychobiologię do mojego warsztatu pracy z klientami. Czuję całą sobą, że to kierunek przyszłości, z którym prędzej czy później każdy z nas będzie mieć do czynienia … A tak naprawdę to już ma. To kierunek myślenia który przybliża nas … do nas samych. Kontaktuje nas ze sobą.

W tym wszystkim są jeszcze cudni ludzie, którzy tworzyli grupę, której byłam członkiem. Jest jeszcze niebywała postać, bez której to co najlepsze by nie zaistniało. Pani doktor Marzanna Radziszewska – Konopka. Pięknie spięła to w całość. Dla mnie Człowiek Misja o niezwykłej życiowej mądrości. Zupełnie spójna i kompletna z tym czego naucza. Robi wspaniałą robotę. Daje narzędzia, z których sami tworzymy to, co chcemy zbudować. Miałam szczęście i ogromną radość, że mogłam spotkać kogoś takiego.

Nie wierzę w przypadki. Życie jest zbyt nierealistyczne i wielowymiarowe. Czuję, że musiałam się pojawić na Akademii. I tak się też stało. Bycie tutaj to efekt mojej decyzji, która zapadła gdzieś wewnątrz … kiedy byłam gotowa.

Jeśli jesteś przed wyborem Akademii to napiszę tak – nie będzie łatwo, bo zmierzysz się ze sobą, w wielu sprawach dostrzeżesz to, co do tej pory z różnych powodów nie wybrzmiewało lub nieświadomie kierowało Twoim życiem. Nie będzie łatwo ale będzie warto. Na 100 % warto.”

 

 

< Wróć do wszystkich opinii

error: Ostrzeżenie: Treść jest objęta prawami autorskimi !!