„Mamy dzisiaj do omówienia trudne tematy… i tak już będzie do końca Akademii”. Tymi słowami dr n. med. Marzanna Radziszewska-Konopka przywitała uczestników II Modułu stacjonarnej Akademii Psychobiologii. I był to rzeczywiście bardzo intensywny weekend. Na powierzchnię zaczęło wypływać wiele nieuświadomionych, tłumionych latami konfliktów, traum, emocji. Zaczął się czas stopniowej przebudowy starych schematów zapamiętanych przez ciało jako programy przetrwania. Trudno je uwolnić, przetransformować, gdyż nieświadomy mózg uważa je za niezbędne do przeżycia.

II moduł tej edycji Akademii Psychobiologii poświęcony był trzem układom ciała: pokarmowemu, oddechowemu i moczowemu. Biologiczne konflikty dotykające układu pokarmowego związane są z koncepcją „kęsa”, którego nie możemy złapać, utrzymać, strawić albo się pozbyć. W świecie ludzkim ma on znaczenie symboliczne. Kęsem może być wszystko, czemu nadamy status ważności. W układzie oddechowym manifestują się – między innymi – konflikty związane ze strachem przed śmiercią, problemami z adaptacją do zmian i odczuciem wywieranej na nas presji. Najpowszechniejsze zaburzenia dotykające układu moczowego dotyczą naruszania granic terytorium i przeszkód w jego organizacji. Najpoważniejszy w skutkach konflikt biologiczny związany z nerkami manifestuje się w postaci zespołu kanalików zbiorczych nerek, podczas którego dochodzi do zatrzymywania w ciele wody. To konflikt uchodźców, ofiar kataklizmów i wszystkich tych, którzy doświadczają poczucia osamotnienia, bycia zdanym tylko na siebie. Pojawienie się tego zespołu w przebiegu dowolnej choroby komplikuje jej przebieg i może być poważnym zagrożeniem dla życia chorego.

Podczas II modułu zajęć uczestnicy V edycji Akademii Psychobiologii mieli możliwość doświadczenia pracy techniką uwalniania emocji. Tematem ćwiczenia było uwalnianie pragnień – zadanie kontrowersyjne dla uczestników wszystkich edycji Akademii. Pragnienia postrzegamy jako siłę napędową życia. Obawiamy się, że bez pragnień niczego nie uda się nam w życiu osiągnąć. Problem tkwi w tym, że emocje, które towarzyszą naszym pragnieniom związane są zwykle z brakiem tego, czego pragniemy, a nie z poczuciem posiadania obiektu naszych pragnień. Tym samym koncentrujemy się na BRAKU, a nie na tym, czego pragniemy, więc w konsekwencji tym, co otrzymujemy jest BRAK.

Kiedy udaje nam się uwolnić trudne emocje związane z pragnieniami, pojawia się poczucie wewnętrznej wolności. Wówczas to, co wybieramy, manifestuje się w naszym życiu bez wysiłku.

W swojej książce „ Tak! Kochaj to, co jest…” Jeff Foster pisze: „Głęboka akceptacja oznacza patrzenie życiu w twarz, w tym momencie. Oznacza zwrócenie się ku temu, co JEST, zamiast odwracania się. Oznacza odpuszczenie marzeń i nadziei, oraz obudzenie się na to, co faktycznie jest prawdą. Oznacza zakończenie wojny, patrzenie przez iluzję „ja” oddzielonego do tego tajemniczego ruchu życia. Oznacza całkowite zestrojenie się z Tym, jakie Rzeczy Są. Oznacza w końcu bycie w Domu, bez względu na to, co się dzieje. To najwyższy paradoks: że z głębokiej, bezkompromisowej akceptacji danej chwili może wyłonić się kreatywna, inteligentna – oraz zaskakująco łatwa – zmiana.”

Przestrzeń na zmianę pojawia się wtedy, gdy jesteśmy w stanie przyjąć bez oporu życie takie, jakie jest, z całym jego chaosem i bólem, kiedy potrafimy objąć i przytulić wszystkie nasze niedoskonałości, dając im uwagę, cierpliwość i czas na uzdrowienie.

Za nami pierwszy ważny krok w tym kierunku.

Szczegółowy program II modułu

X